Co to jest Buckfast?

foto: Robert Chrzanowski

foto: Robert Chrzanowski

W środowisku pszczelarskim pszczoły Buckfast traktowane są przez jednych jako rasa, przez innych – jako linia. A jaka jest prawda? Brat Adam określił Buckfasta jako sztuczną rasę, teraz w hodowli zwierząt rasy uzyskane w podobny sposób określa się jako rasy syntetyczne. Buckfast to rezultat specyficznego krzyżowania, selekcji i hodowli pszczół. Celem samego krzyżowania jest otrzymanie wydajnych matek pszczelich, które przekażą cechy swojemu potomstwu. W żadnym przypadku Buckfasta nie można oceniać według cech morfologicznych. Dlatego może się zdarzyć, że matki-siostry będą miały różne ubarwienie, ale to nie jest istotne. Wszak hodowcy mówią: „nie kolor miód nosi”. Kombinacje krzyżownicze w przypadku Buckfasta mogą być różne. Można krzyżować ze sobą gotowe, sprawdzone linie Buckfasta, można również wprowadzać element czystorasowy. Założeniem hodowli Buckfasta jest – poza jej podtrzymaniem – ciągłe udoskonalanie przez wprowadzanie nowych korzystnych cech użytkowych.

Jak powstał Buckfast?
Podczas swojej 70-letniej pracy hodowlanej brat Adam obserwował pszczoły i udoskonalał system pracy hodowlanej. Był świetnym obserwatorem, swoim uczniom zawsze mówił: „pozwól pszczołom mówić do siebie”. Rozmawiając z hodowcami Buckfasta pytałem, jak uzyskać tak genialny efekt krzyżowniczy, ale nie otrzymałem jednoznacznej odpowiedzi. Nie ma po prostu gotowej recepty. Część hodowców stosuje metodę brata Adama, polegającej na selekcji i doborze odpowiedniego komponenta krzyżowniczego. Zanim dojdzie do krzyżowania wybrana rodzina czy rodziny zostają poddane wnikliwiej obserwacji. W tym celu wybiera się rodzinę mateczną, od której wychowuje się serię matek – córek. Jednak matki muszą zostać unasienione trutniami o cechach, które nas interesują. W tym celu wcześniej wyszukujemy rodzinę ojcowską. Trutnie mają tylko geny matki, są braćmi robotnic, ale mają inny niż one garnitur genów. Hodowca ocenia rodzinę ojcowską po cechach, które nas interesują. Cechy te mogą pochodzić od matki lub od trutni, które matkę unasieniły. Tym samym hodowca zainteresowany jest pełnym garniturem genów matki i trutni. Jak uzyskać trutnie o cechach nas interesujących: wyhodować matki córki z rodziny ojcowskiej. Dopiero te matki córki dostarczą nam trutni z pełnym garniturem genów, który nas interesuje. Na każdym etapie wybierania odpowiednich rodzin prowadzi się selekcję pod kątem interesujących nas cech. Córki z rodziny ojcowskiej poddaje się ponadto ostatniemu testowi dotyczącemu zachowania i zimowli. W następnym sezonie trutnie po najlepszych matkach zostaną użyte do unasienienia matek z rodziny matecznej. Tak wygląda podstawa krzyżowania pszczoły Buckfast. Następnie materiał powstały w wyniku krzyżowania jest poddawany dalszej selekcji i krzyżowaniu. Brat Adam wprawdzie unikał krzyżowania w zbyt bliskim pokrewieństwie, ale dla utrwalenia cech krzyżował między sobą pokolenia F1. Jak sam mówił, i co wielokrotnie powtarza Erik Ősterlund, takie krzyżowanie powoduje wyrugowanie wielu cennych cech. Jednak niektórzy hodowcy pszczół Buckfast, jak Paul Jungels czy Raymond Zimmer, prowadzą i dalszą hodowlę w bliskim pokrewieństwie – w pokoleniach F3 i F4. Praca hodowlana to ciągła i nieustanna selekcja cech, które nas interesują. „Do takiej hodowli potrzeba przynajmniej 300 rodzin” – mówił brat Adam.

Selekcja Buckfasta.
Każda rodzina biorąca udział w programie hodowlanym podlega selekcji i otrzymuje punkty od 1 do 5 w zależności od cech takich, jak:

  • zachowanie. Pszczoły muszą być łagodne. Jest to jedna z najważniejszych cech;
  • skłonność do rójki. Dobre Buckfasty są właściwie nierojliwe. Potwierdzają to doświadczenia naukowców (Maul, 1999, Olszewski 2006) i pszczelarze zawodowi, którzy nie mogą w pełni sezonu marnować czasu na likwidowanie nastroju rojowego;
  • zachowanie na plastrze. Spokojne zachowanie pszczół ułatwia pracę pszczelarzowi, a przede wszystkim wyszukiwanie matki;
  • produkcja miodu. Jedna z podstawowych cech branych pod uwagę przy selekcji;
  • odporność w kierunku pierwotniaka Nosema apis i higieniczne zachowanie. Buckfast powstał jako odpowiedź na chorobę roztoczową (Acarapis woodi) i do dziś wyhodowanie pszczół odpornych na choroby jest obecnie tematem prac hodowlanych. Teraz zmorą pasiek jest warroza. W Szwecji Erik Ősterlund prowadzi hodowlę w kierunku Buckfasta – Elgona odpornego na Varroa destructor. W Luksemburgu powstała podobna inicjatywa;
  • sposób sklepienia miodu, zdolność do szybkiego budowania plastrów czy nawet selekcja pod kątem ubarwienia.

Czym jest linia u Buckfasta?
Znaczenie linii u Buckfasta jest zupełnie inne niż np. u krainek czy pszczół kaukaskich. W przypadku pszczół Buckfast linia oznacza nazwę lub numer rodziny czy matki (z uwzględnieniem unasienienia matki, czyli rodziny ojcowskiej). Każda matka ma swoje udokumentowane pochodzenie, które możemy sprawdzić u hodowcy. Jest ono przedstawione w formie „drzewka” lub w zapisie liniowym, jak to czynił brat Adam. Dzięki temu możemy cofnąć się do materiału wyjściowego i prześledzić udział komponentów biorących udział w krzyżowaniu. Na rycinie podany jest najczęściej spotykany zapis liniowy rodowodu. Litery w nazwie linii oznaczają zazwyczaj inicjały hodowcy. Na przykładzie ryciny można łatwo zrozumieć system zapisywania liniowego genealogii Buckfasta.

Mity i stereotypy.
W Polsce, jak i w innych krajach, Buckfast ma swoich gorących zwolenników i przeciwników. Jedni wskazują jego wiele zalet, inni – niekorzystne cechy. Dlatego chciałbym podjąć krótką polemikę.

Agresywność
– obecnie określana mianem zachowania obronnego. Pszczoły Buckfast zachowują się bardzo łagodnie. Według mnie, podobnie zachowuje się w dalszych pokoleniach. Wychowałem próbną serię 6 matek F2 i nie mogę stwierdzić, że pod względem zachowania pszczoły te nie odbiegały od pokolenia F1. Jednak wielce prawdopodobne jest, że w następnych pokoleniach, przy udziale odległych genetycznie pszczół miejscowych, nasze Buskfasty mogą się stawać coraz bardziej agresywne. Nie jest to jednak cecha przypisana tylko pszczołom Buckfast.

Jaki wpływ ma Buckfast na okolicę?
Wielokrotnie słyszałem od kolegów pszczelarzy złowróżbne przestrogi mówiące o „rozsiewaniu” się genów Buckfasta, co powoduje wzrost agresywności pszczół w okolicznych pasiekach. Dr Maul stwierdził, że nie jest to prawda, doświadczenia w Niemczech nie potwierdziły tej tezy. Wynik testu, tzw. „Stechversuch”, czyli próba użądlenia, nie wykazał wzrostu agresywności pszczół miejscowych i kraińskich w wyniku krzyżowania z Buckfastem. Wyniki doświadczenia nawet zaskoczyły, ponieważ test wykazał pozytywne cechy takiej kombinacji pod względem zachowania się pszczół w pasiece.

Wymiana matek na inne niż Buckfast.
Wielokrotnie słyszałem o trudnościach z poddawaniem matek innych ras niż Buckfast w rodzinach Buckfast. W ostatnim sezonie postanowiłem sprawdzić, czy zarzut ten jest prawdziwy. Do rodzin Buckfast poddałem matki rasy kraińskiej linii Rumunka, Dobra, Celle i Vigor. Wszystkie matki zostały przyjęte. Tak więc myślę, że trudności z przyjmowaniem matek mogą wynikać z braku dośiadczenia pszczelarzy.

Zimowla Buckfasta.
Niektórzy pszczelarze zarzucają Buckfastom, że źle zimują. Myślę, że może to wynikać, ze zbyt małych zapasów pozostawionych na zimę. Trzeba uczciwie przyznać, że Buckfast powinien być zimowany na większych ilościach pokarmu. Związane jest to na pewno z tym, że zimujące rodziny są większe i wcześniej rozpoczynają rozwój wiosenny.

Co lubi Buckfast?
Buckfast potrzebuje dobrych pożytków, nie nadaje się na pożytki słabe. W związku, z tym, że rodziny osiągają bardzo dużą siłę, wymagają przestronnych uli. Pszczoły te zazwyczaj są utrzymywane w 12-ramkowych ulach Dadanta z kilkoma pół-nadstawkami.

Buckfast jest obecny w polskich pasiekach od lat 60. XX wieku. Dawniej matki wysyłał do Polski brat Adam. Część materiału pochodziła z Izraela. Na przełomie lat 80. i 90. źródła Buckfasta skończyły się. W tym czasie narodziła się zła sława dla tych pszczół, co mogło wiązać się z utrudnionym dostępem do dobrego i ustabilizowanego materiału. W wielu przypadkach matki przeznaczone do sprzedaży mogły być już bardzo dalekimi mieszańcami, nie miały pierwotnych cech Buckfasta. W ostatnim czasie, szczególnie od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej, wielu pszczelarzy sprowadziło pszczoły Buckfast do swoich pasiek i cieszą się z uroków gospodarowania z tą pszczołą.

W naszych warunkach pożytkowo-klimatycznych doświadczenia z pszczołą Buckfast prowadzi prof. Jerzy Paleolog i dr Krzysztof Olszewski. Wkrótce na łamach „Pszczelarstwa” będziemy mogli zapoznać się z doświadczeniami dr. Olszewskiego.

matki-pszczele_eu buckfast IMG_4062

foto: Robert Chrzanowski

Dlaczego Buckfast?
Miałem ja wiele różnych ras i linii. Jak chyba każdy – rozpoczynałem od bliżej nieokreślonych mieszańców. Przez pewien czas były krainki ale z braku czasu i ochoty na wspinaczki po drzewach i drabinach zrezygnowałem z nich. Mimo, że niektóre miały bardzo długi zagraniczny rodowód. Potem nastały Buckfasty. I tak już zostało. Najpierw te od pana Bogdana, które miały rodowód kanadyjski. Potem sam zakupiłem matki hodowlane w Szwecji. Potem jeszcze inne. Radości i szaleństw nie było końca. Przepraszam – nie ma końca I właśnie tutaj może się nasunąć pytanie – a niby dlaczego? Co jest w tej pszczole takiego, czego nie ma w innych. Postaram się odpowiedzieć poniżej:

  • Bo czasu brak. Ano tak. Pracując z dala od pasieki i nie mam czasu na kontrolowanie czy wieczne rozładowywanie nastroju rojowego. Nie mam też czasu na skakanie po drzewach. Praktycznie cały tydzień z wyjątkiem weekendów jestem poza pasieką. Buckfast jest naprawdę bardzo nisko rojliwy.
  • Siła rodzin. Lubię jak pszczoły dynamicznie rozwijają się z wiosny i utrzymują tę siłę. Silne też idą do zimy. To ważne przecież aby na pierwsze towarowe pożytki jakimi dla wielu jest rzepak, dla innych z kolei sad i mniszek pszczoły były gotowe. W przypadku krainek różnie to bywało, albo siła była średnia przez cały sezon jak w przypadku tzw. „ Niemek” (miałem je z polskich źródeł i z materiału oryginalnego z importu) albo inne, które pięknie się rozwijały z wiosny, ale po lipie słabły jak np. krainki karpackie.
  • Miód. Nie narzekam, aczkolwiek szczerze przyznam, że nie jestem typowym pszczelarzem nastawionym na miód. Jednak Buckfast potrafi przynieść więcej od innych pszczół, czego dowody można znaleźć w prasie pszczelarskiej (Pszczelarstwo, w szczególności artykuły dr. Olszewskiego) czy na forach.
  • Łagodność. W pasiece pracuję w T-shircie i szortach. Lubię komfort pracy bez kapelusza, szczególnie w upalny dzień. Uważam, że to jedne z najłagodniejszych pszczół. Nie są prawdą stwierdzenia, że po Buckfaście cała okolica złośliwieje, a w szczególności pasieka samego hodowcy. Ja wkładam to między bajki.
  • Mimo, że Buckfast jest hybrydą, w skład której wchodzą podgatunki pszczoły miodnej z basenu morza śródziemnego, to nie wpływa to w jakiś znaczący sposób na zimowlę. Nie mam znaczących upadków w pasiece. A jeśli chodzi o spożycie pokarmu, to nie jest ono również nadzwyczaj duże. U mnie rodzina dostaje ok. 12-13 kg cukru.
  • Trzymające się plastrów. To ważne. Spokój na plastrze i brak zwisających pod ramką bród dla mnie jest ważny.
  • Buckfasty chętnie i łatwo przechodzą do nadstawek, które szybko zagospodarowują, odbudowują i zalewają miodem – jeśli oczywiście jest pożytek.

W pasiece mam zawsze kilka linii matek Buckfast z renomowanych pasiek niemieckich, szwedzkich czy duńskich. Pszczoła ta zazwyczaj charakteryzuje się żółtawym ubarwieniem, jednak kolor nie był i nie jest nigdy selekcjonowany. Ta cecha miodu nie nosi. Linie u Buckfasta również mają zgoła inne znaczenie niż w przypadku linii u krainek, gdzie linia może być utrzymywana od szeregu lat czy dekad. Linia w Buckfaście to pewna pula matek. Jest tak długo jak żyją matki. No a czy można samemu zrobić Buckfasta? Póki co raczkujemy w tym temacie, a sama umiejętność inseminacji czy też posiadanie aparatu do inseminacji nie czyni z nas jeszcze hodowcy pszczoły Buckfast. W przypadku Buckfasta to żmudne krzyżowanie, obserwacja i selekcja… a nie zwykła inseminacja na chybił trafił. Dlatego też zawsze polecam materiał o sprawdzonym pochodzeniu ze znanych i dobrych pasiek.

Jeśli informacje zawarte na tej stronie nie wyczerpały Twoich Pytań, zapraszam do kontaktu.

Pozdrawiam,
Przemysław Gierchatowski